W samym sercu morza - Jojo Moyes
Opis z okładki:
Opowieść inspirowana prawdziwą historią babci Jojo Moyes
Jak wiele może zmienić jedna podróż? Jennifer przypadkiem trafia na plażę pełną starych, zapomnianych statków. Nie spodziewa się, że w tym miejscu odnajdzie opowieść o podróży, która zmienia wszystko.
Wojna się skończyła. Frances wchodzi na pokład Victorii, okrętu, który ma ją zabrać do Anglii. Wszyscy myślą, że płynie do ukochanego, ale to jedynie pretekst, by uciec przed przeszłością na drugi koniec świata. Na statku pełnym młodych kobiet aż wrze od konfliktów, zazdrości i napięć. Po zmroku, kiedy na pokładzie słychać tylko szum fal, Frances przypadkowo poznaje Henry’ego. To spotkanie staje się najgorszą, ale zarazem najlepszą rzeczą, jaka mogła się jej przydarzyć.
Czy przysięgi wierności wystarczą, aby oprzeć się miłości? Czy podróż może być ważniejsza niż ostateczny cel?
Jojo Moyes W samym sercu morza to niepublikowana wcześniej w Polsce powieść o nieprzewidywalności losu. Jej autorka podbiła serca polskich czytelników książkami ZANIM SIĘ POJAWIŁEŚ, KIEDY ODSZEDŁEŚ, MOJE SERCE W DWÓCH ŚWIATACH.
Moja recenzja:
Czwarta z kolei powieść Jojo Moyes, wydana oryginalnie w 2005 roku, po raz pierwszy wydana w Polsce. Kiedy na stronach internetowych pojawiły się zapowiedzi tej powieści, patrząc na okładkę, byłam pewna, że to będzie lekka i przyjemna historia, w sam raz na lato. Kiedy już książka była w moich rękach, pierwsze na co zwróciłam uwagę, to oryginalny tytuł. The Ship of Brides - Statek Panien Młodych (wolne tłumaczenie). Kolejny raz polskie tłumaczenie tytułu odbiega od oryginalnego, który jest akurat idealny dla tej powieści. Wiem, że nie zawsze da się chwytliwie przetłumaczyć tytuł, ale dla mnie to tłumaczenie jest trochę nietrafione. Patrząc na okładkę, widząc tytuł można się nieźle zdziwić zawartością. I tak , wiem- nie ocenia się książki po okładce (ale przyznajmy się szczerze, ilu z nas właśnie z powodu okładki sięga po jakąś książkę - ja przyznaję bez bicia, że mnie się to czasami zdarza). Dlatego cieszę się, że chociaż na odwrocie jest lepszy opis fabuły i tego co nas czeka na kolejnych ponad pięciuset stronach.
Co do samej powieści - nie jest zła. Ale nie jest to też Moyes w szczytowej formie. Widać bardzo wyraźnie, że to jej pisarskie początki. Niektóre opisy ciągną się w nieskończoność i jeśli ktoś nie ma wystarczająco dużo silnej woli i samozaparcia, obawiam się, że w połowie stwierdzi, że to nie dla niego. I to byłby błąd, ponieważ jak już się "przebrnie" przez trochę nudne 200 stron, historia trochę się rozkręca i koniec końców okazuje się, że jest całkiem ciekawa i warto było cierpliwie czekać.
Cierpliwym polecam serdecznie. Mniej cierpliwym, mimo wszystko, życzę tego samozaparcia, które pozwoli poznać zakończenie historii Frances i wielu innych młodych kobiet, zebranych na statku, płynącym ku lepszej przyszłości.
Dane szczegółowe:
Dane szczegółowe:
tytuł oryginału: The Ship of Brides
tłumaczenie: Anna Gralak
data wydania: 01.07.2020
liczba stron: 544
wydawnictwo: Znak literanova
cena katalogowa: 44,90
moja ocena: 3/5
tłumaczenie: Anna Gralak
data wydania: 01.07.2020
liczba stron: 544
wydawnictwo: Znak literanova
cena katalogowa: 44,90
moja ocena: 3/5

Komentarze
Prześlij komentarz