Dwór rusałek - Dorota Gąsiorowska
Po 600 stronach, które pewnie pochłonęłabym na jeden raz, gdyby nie obowiązki, poczułam się... lekka i spokojna. U wielbiam twórczość Doroty Gąsiorowskiej właśnie za to! Za to, że w każdej powieści przenosi mnie do świata czystej miłości, dobroci, magii. I choć te historie są niemal bajkowe, to mnie, dorosłej kobiecie, czasami potrzeba odrobiny bajki, oderwania od rzeczywistości. Historia Olgi niezwykle mnie wciągnęła. Z jednej strony prawdziwe życie, prawdziwe problemy i tragedie. Z drugiej strony legendy, rusałki, tajemnice i ich wpływ na życie ludzi z krwi i kości. Samotność, choroba, dorastanie bez matki... Wilno, Podlasie, tajemniczy dwór nad jeziorem... Jestem zauroczona- autentycznie, prawdziwie. Czasami zastanawiam się jak to jest, że akurat z tą pisarką zawsze, ale to zawsze przeżywam takie coś... Cóż... Może to jest właśnie ta magia i Dorota Gąsiorowska pisze właśnie po to, żebym mogła to poczuć... Opis wydawcy: Stary dwór nad jeziorem i tajemnica, którą rozwikłać może...