Słowa pamięci - Rowan Coleman
Nie ukrywam, że jest to książka, której najzwyczajniej w świecie się bałam. Boję się książek o Alzheimerze i innych nieuleczalnych chorobach, ponieważ nie są one obce naszej rodzinie. A gdy zobaczyłam, że opisana jest historia naprawdę młodej kobiety, u której Alzheimer bardzo szybko postępuje, to przestraszyłam się jeszcze bardziej. Czy będę czytać o sobie, czy zauważę dzięki tej książce coś, co wydaje mi się roztargnieniem, a tak naprawdę może być początkiem końca?
Słowa pamięci to, jak dla mnie, trochę bajkowe przedstawienie problemu choroby Alzheimera. Może dlatego, że całkowicie inaczej pamiętam to, co działo się w naszej rodzinie - nie było spisywanego pamiętnika, nie było śmiania się z "wyskoków", ucieczek. Był strach, przerażenie, bezsilność. I z jednej strony te "gorsze" uczucia też są w tej książce, ale z drugiej dla mnie to jakieś takie cukierkowe przedstawienie naprawdę poważnego zaburzenia. Może gdyby autorka nie skończyła historii w momencie, kiedy Claire jest jeszcze w miarę sprawna, a pokazałaby, co się dzieje później, kiedy choroba odbiera ci całkowicie zdolność funkcjonowania, kiedy nie pamiętasz do czego służą ręce, po co oddychać... Może.
Nie mniej jednak, w jakimś stopniu książka ta dała mi nadzieję. Nie do końca sama rozumiem dlaczego, ale jednak. Może jak główna bohaterka chcę wierzyć, że można z tym żyć, że choć wiele razy nie wiadomo, co się z tobą dzieje, gdzie jesteś, kim są ludzie w około, to może właśnie wtedy największą wartość ma miłość tych, którzy przez chorobę cierpią najbardziej - bliskich, którzy nie mają możliwości ucieczki do tego, co było kilkanaście, kilkadziesiąt lat wstecz, nie mają możliwości ucieczki od problemów. Muszą się z nimi zmierzyć i walczyć, jak dla mnie jeszcze bardziej, niż osoba, która jest chora.
Książkę przeczytałam w dwa dni, a to o czymś świadczy. Może tak bardzo chciałam zobaczyć, jak potoczą się losy Claire, jej matki Ruth, córek Caitlin, Esther oraz męża Grega. A może dlatego, że jednak jest naprawdę dobra i po prostu nie sposób się od niej oderwać...
Komentarze
Prześlij komentarz