Lawendowy pokój - Nina George



Każdy człowiek ma taki swój wewnętrzny pokój, w którym czają się demony. I dopiero kiedy go otworzy i stawi im czoła, będzie naprawdę wolny.

Książka Niny George pełna jest niesamowitych fragmentów, perełek, które na długo zapadają w pamięć. Lawendowy pokój nie jest łatwą książką. Potrzeba czasu, cierpliwości i dopiero wtedy można zobaczyć drugie dno tej powieści. Bo ona podobnie jak książki, które "przepisuje" swoim klientom główny bohater, Jean Perdu, może uleczyć zranione serce, przywrócić nadzieję, otworzyć oczy i pozwolić patrzeć z miłością w przyszłość. Tylko do tego potrzebny jest czas, a nade wszystko gotowość - gotowość zmian, pożegnania się z przeszłością, zakończenia pewnego etapu życia i otwarcia całkowicie nowego, którego nie byłoby, gdyby nie zamknięta przeszłość. 

Ta powieść również mnie pomogła. Pozwoliła spojrzeć na życie z innej perspektywy, pozwoliła odwrócić pewne strony, do których nie powinno się już wracać, a otworzyć te, których zapis pozostaje jedną wielką niewiadomą. I choć momentami chciałam przestać czytać, bo miałam wrażenie, że fabuła robi się nazbyt nierealna, wręcz cukierkowa, to jednak ciekawość zwyciężała za każdym razem i właśnie dzięki niej skończyłam Lawendowy pokój.

Książki mają moc zmieniania życia, uleczania - i właśnie o tym jest ta powieść.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W pułapce - Magda Stachula

Moje serce w dwóch światach - Jojo Moyes

Powiem tylko raz - Lisa Gardner