Światło w środku nocy - Jojo Moyes
Opis z okładki:
Moja recenzja:
Nowość autorki „Zanim się pojawiłeś”
Gwiazdy widać tylko w ciemności.
„Światło w środku nocy” Jojo Moyes to powieść o losach odważnych i niepokornych kobiet
Alice, główna bohaterka książki „Światło w środku nocy”, czuje się jak wybrakowana wersja samej siebie. Szybki ślub z przystojnym Amerykaninem okazuje się pomyłką. W domu rządzi teść, który książki inne niż Biblia uznaje za stratę czasu. Na dodatek plotkuje o niej całe Baileyville, tylko dlatego że przybyła z dalekiej i równie nudnej Anglii.
Otwarcie konnej biblioteki prowadzonej przez kobiety burzy spokój miasteczka. Na jej czele staje Margery, która brzydzi się hipokryzją i, o zgrozo, ma własne zdanie na każdy temat. Alice rusza na dzikie górskie szlaki z lekturami wzbudzającymi kontrowersje. Oliwy do ognia dolewa fakt, iż wśród kobiet zaczyna krążyć zakazana książeczka, która – jak twierdzą niektórzy – mąci im w głowach i budzi grzeszne myśli…
Choć od Margery różni ją prawie wszystko, Alice odważy się iść za głosem wolności w świecie pełnym zakazów. A dzięki przyjaźni z Fredem zrozumie, że nigdy wcześniej naprawdę nie kochała.
„Światło w środku nocy” Jojo Moyes to powieść o losach odważnych, niepokornych kobiet, które pokochasz równie mocno jak Lou Clark, niezapomnianą bohaterkę „Zanim się pojawiłeś”.
My, kobiety, stajemy przed rozlicznymi niespodziewanymi wyzwaniami, gdy postanawiamy przekroczyć to, co uważa się za obowiązujące nas zwyczajowe granice.
Niezwykle wartościowa, pouczająca, wzruszająca. Taka jest najnowsza powieść Jojo Moyes. Autorka znana szerszemu gronu głównie dzięki "Zanim się pojawiłeś" wraca z kolejną powieścią i kolejny raz nie boi się poruszyć naprawdę ciężkich tematów. Tym razem jest to rola kobiety w społeczeństwie lat 30 XX wieku.
Margery, Alice, Izzy, Beth, Sophia, Kathleen - wszystkie je połączyła działalność Biblioteki Konnej WBA (*agencja Works Progress Administration) w Baileyville. Żadna z nich nie jest cukierkową postacią, której jedynym zadaniem jest zajmowanie się domem, mężem i nienaganny wygląd. Każda z nich musi się zmierzyć z krzywdzącymi opiniami społeczeństwa, które niejednokrotnie wytyka im błędy, niestosowne zachowanie. Wszystko, co nie pasuje do kanonu zachowań kobiety, żyjącej na początku XX wieku jest brutalnie wskazywane i głośno potępiane, głównie przez mężczyzn (niestety). Na kartach powieści poznajemy kobiety, które nie chcą żyć, jak im nakazują mężczyźni; które chcą mieć swoje zdanie i móc wypowiadać je głośno; które nie godzą się na dyskryminację (czy to rasową, czy płciową, czy pochodzeniową); które na równi z mężczyznami potrafią zatroszczyć się o swój byt, przetrwanie w niełatwych warunkach; które nade wszystko nie pozwolą sobie zamknąć ust, bo według mężczyzny "kobiecie to nie przystoi".
"Światło w środku nocy" to nie tylko manifest kobiecości. To przede wszystkim opowieść o sile kobiecej przyjaźni. Przyjaźni dojrzałej, prawdziwej, czasem trudnej. Takiej, która przetrwa wszystko, nawet największe przeciwności. To również powieść o sile miłości ponad wszelkimi podziałami i konwenansami.
Nie zdradzę więcej szczegółów. Natomiast gorąco zachęcam, żeby sięgnąć po najnowszą powieść Jojo Moyes. Naprawdę warto!! Być może po tej lekturze inaczej spojrzymy na czasy, w których żyjemy. I docenimy wszystkie kobiety, które podobnie jak bohaterki, walczyły o to, abyśmy mogły być teraz tu, gdzie jesteśmy.
Dane szczegółowe:
Niezwykle wartościowa, pouczająca, wzruszająca. Taka jest najnowsza powieść Jojo Moyes. Autorka znana szerszemu gronu głównie dzięki "Zanim się pojawiłeś" wraca z kolejną powieścią i kolejny raz nie boi się poruszyć naprawdę ciężkich tematów. Tym razem jest to rola kobiety w społeczeństwie lat 30 XX wieku.
Margery, Alice, Izzy, Beth, Sophia, Kathleen - wszystkie je połączyła działalność Biblioteki Konnej WBA (*agencja Works Progress Administration) w Baileyville. Żadna z nich nie jest cukierkową postacią, której jedynym zadaniem jest zajmowanie się domem, mężem i nienaganny wygląd. Każda z nich musi się zmierzyć z krzywdzącymi opiniami społeczeństwa, które niejednokrotnie wytyka im błędy, niestosowne zachowanie. Wszystko, co nie pasuje do kanonu zachowań kobiety, żyjącej na początku XX wieku jest brutalnie wskazywane i głośno potępiane, głównie przez mężczyzn (niestety). Na kartach powieści poznajemy kobiety, które nie chcą żyć, jak im nakazują mężczyźni; które chcą mieć swoje zdanie i móc wypowiadać je głośno; które nie godzą się na dyskryminację (czy to rasową, czy płciową, czy pochodzeniową); które na równi z mężczyznami potrafią zatroszczyć się o swój byt, przetrwanie w niełatwych warunkach; które nade wszystko nie pozwolą sobie zamknąć ust, bo według mężczyzny "kobiecie to nie przystoi".
"Światło w środku nocy" to nie tylko manifest kobiecości. To przede wszystkim opowieść o sile kobiecej przyjaźni. Przyjaźni dojrzałej, prawdziwej, czasem trudnej. Takiej, która przetrwa wszystko, nawet największe przeciwności. To również powieść o sile miłości ponad wszelkimi podziałami i konwenansami.
Nie zdradzę więcej szczegółów. Natomiast gorąco zachęcam, żeby sięgnąć po najnowszą powieść Jojo Moyes. Naprawdę warto!! Być może po tej lekturze inaczej spojrzymy na czasy, w których żyjemy. I docenimy wszystkie kobiety, które podobnie jak bohaterki, walczyły o to, abyśmy mogły być teraz tu, gdzie jesteśmy.
Dane szczegółowe:
tytuł oryginału: The Giver of Stars
tłumaczenie: Anna Gralak
data wydania: 29.01.2020
liczba stron: 544
wydawnictwo: Znak literanova
cena katalogowa: 44,90
moja ocena: 4,5/5
tłumaczenie: Anna Gralak
data wydania: 29.01.2020
liczba stron: 544
wydawnictwo: Znak literanova
cena katalogowa: 44,90
moja ocena: 4,5/5

Komentarze
Prześlij komentarz